Prognozy lubią się mylić

pieterblog

5 maj. Prognozy są świetne.
Udało się nam zmobilizować – wyjść wcześniej z pracy, przełożyć inne ważne sprawy i skupić się w 100 procentach na tym co miały nam zesłać niebiosa. Ja i Robert gotowi do łowów, „uzbrojeni” w sprzęt „po zęby”. Dwie kamery, dyktafon, mikrofon (tak przy okazji – znacie może jakiś sposób na uczynienie go wodoodpornym?), dodatkowe oświetlenie, statyw, oraz nasze dodatkowe wsparcie w postaci członkini Sieci Obserwatorów Burz- Patki, Z171, która podsyła nam dodatkowe dane i ocenia całą sytuację.

Wszystko gotowe. Czekamy. Tylko modele… No właśnie. Modele numeryczne. Od tygodnia prognozy mówiły o na prawdę groźnej niestabilności atmosfery. Jednak  zaczęły dziać się złe rzeczy… Kolejne aktualizacje zaczęły znacząco osłabiać warunki, a nawet niwelować możliwość wystąpienia jakichkolwiek niebezpiecznych zjawisk. My- oczywiście czekaliśmy. W międzyczasie zaczęły spływać pierwsze informacje z Niemiec. Tornado. MCS. To nas zwaliło z nóg.  Kiedy to do nas dotrze? Czy w ogóle dotrze? Rozważaliśmy najróżniejsze scenariusze. Niestety nie dotarło… Odczuwaliśmy straszny głód. Z drugiej jednak strony dobrze, dla ludzi, że nic groźnego się nie wydarzyło. Nikt nie odniósł strat materialnych, nikt nie ucierpiał. Do późna wierzyliśmy, że „coś się jednak stanie”. Nie tym razem.
Większy obiektywizm. Tego nam trzeba. Trzeba umieć przyznać się do błędu, trzeba umieć wyciągnąć odpowiednie wnioski i wprowadzić je w życie, w trybie natychmiastowym.

W końcu nam wszystkim chodzi o to samo.
Chcemy nie tylko łowić, ale przede wszystkim ostrzegać przed groźnymi zjawiskami meteorologicznymi.

>> <<