O nas

Witajcie drodzy czytelnicy! Prezentujemy wam kolejną naszą inicjatywę, czyli blog, a jakże inaczej, o burzach :) Warto na wstępie wspomnieć, że celem bloga nie jest poruszanie tematyki stricte meteorologicznej. Internet pełen jest wartościowej pogodowej wiedzy i nie czujemy potrzeby kopiowania jej w kolejne miejsce. W tym celu zapraszamy na stronę Sieci Obserwatorów Burz i podlegającego jej projektu POLTORN.

Nasz blog to miejsce na wszystko to, co dotyczy burz w kontekście pasji, hobby, emocji. Po dokładniejszą analizę tego jakie jest założenie strony, którą właśnie czytasz i czym w zamyśle ma się stać odsyłamy do pierwszego wpisu. Jeśli znacie nas z naszego kanału youtube (do)Gonimy Burzę, to doskonale wiecie, jak ważne dla nas jest przekazywanie piorunujących emocji i wewnętrznych odczuć oraz pokazywanie jak w praktyce wygląda praca łowców burz. Natomiast dla czytelników „z zewnątrz” (których serdecznie pozdrawiamy!) zamieszczamy krótkie notki o nas samych.

 


Robert Michalski

Typowy produkt wczesnych lat ’90. Jestem wystarczająco stary, żeby znać zależność pomiędzy ołówkiem a kasetą magnetofonową, jednocześnie wystarczająco młody, by czerpać nieograniczoną radość z dorosłego życia. Swoją ścieżkę obowiązkowej edukacji publicznej przeszedłem pod znakiem informatyki, czego efektem jest m.in. ta strona, oraz skrzętnie ukrywana wada wzroku.

Posiadaną wiedzę meteorologiczną zdobywałem i zdobywam we własnym zakresie, kładąc szczególny nacisk na „zajęcia praktyczne”. Nie ukrywam jednak, że pogodowy erudyta ze mnie żaden. Pomimo to nie pomylę hook echo z bow echo, widząc chmurę szelfową, lub co ważniejsze – stropową, skutecznie zadbam o bezpieczeństwo swoje i wszystkich dookoła, a szczególnie – znajdę i (do)gonię burzę. Żadną ujmą nie jest korzystanie z wiedzy innych, co niejednokrotnie czynię.

Fascynuje mnie wszystko co związane z tworzeniem wideo. Techniki montażu, dopieszczanie efektów, a zwłaszcza zdobywanie możliwie najlepszych i niepowtarzalnych ujęć – tak, to mnie kręci :) Ponadto jestem entuzjastą e-sportu, fanatykiem motoryzacji spod znaku Hondy i chodzącą encyklopedią serialu Lost.

Wspomnę jeszcze, że jestem cholerykiem, zarówno w pozytywnym jak i negatywnym znaczeniu. Stawiam na swoim, ma być po mojemu, lubię przejmować inicjatywę, czasem wręcz dyktować. Ale chyba ludzie w moim otoczeniu nauczyli się już ze mną żyć…


Piotr Karcz

Samozwańczy władca serwerów, miłośnik fotografii analogowej, fortyfikacji i oczywiście- meteorologii ekstremalnej.

Pochodzę ze szlachetnego rocznika ’91. Bardzo wcześnie doszedłem do wniosku, kim chcę być w przyszłości. Dzięki temu, dziś całkiem płynnie „rozmawiam” z systemem w terminalu. Bywam zapalonym betatesterem, posiadającym niekontrolowalną słabość do truskawek pod każdą postacią (oczywiście – świeżych!). Jeśli podczas łowów znów nie działa internet albo skrypt zgłasza error 404 to jest to prawdopodobnie moja wina.

Meteorologicznie zacząłem się rozwijać w momencie, kiedy ciekawość zaczęła brać górę nad strachem. Cały czas wiem za mało, ale wierzę, że jeszcze czegoś się nauczę ;) Lubię pędzić w stronę wyrośniętego cumulonimbus capillatus wiedząc, co może mnie tam czekać. Cenię sobie dokładną prognozę – do tego stopnia, że mam nawet własną stację.

Kocham muzykę. Nie wyobrażam sobie dnia bez muzyki. Sam także gram na gitarze elektrycznej. Uwielbiam również dźwięki burzy, które za każdym razem powodują u mnie gęsią skórkę.

Wg typów charakterów plasuje się gdzieś pomiędzy flegmatykiem a sangwinikiem. Jestem uparty, co często widać w czasie uzgadniania kolejnych miejsc w czasie łowów.

Prawdopodobnie jestem najbezpieczniej jeżdżącym łowcą burz w kraju.

>> <<