Łowcy burz się nie poddają

234Hn7y

„Och…” – chciałoby się westchnąć. Jakie to miejsce ciche, opuszczone, wyblakłe… Jakie tu pustki, jaki kurz się zebrał. Faktem niezaprzeczalnym jest, że sporo czasu minęło, od mojej ostatniej wizyty tutaj. Rzekłbym nie bez powodu. Ale… stęskniłem się jednak. Z dnia na dzień, regularnie, coraz głośniej i wyraźniej coś w środku mi mówiło, że muszę się tu pojawić, że nie ma na co czekać, że wciąż warto… że to miejsce jeszcze nie umarło. Oto więc jestem.

Może wam coś opowiem, wyjaśnię…?

Od drugiej połowy ubiegłego sezonu się wszystko zaczęło. Po spektakularnej pierwszej części sezonu, pogoda stopniowo się uspokajała dając coraz mniej okazji do łowów. Pech chciał, że na ostatni poważny incydent pogodowy złapałem kontuzje i Piotr zmuszony był w tamtym okresie ścigać burze samemu. I złowił, nie byle co. Wszystko zostało uwiecznione na filmie. Zazdrość to paskudne uczucie, ale wtedy i mnie dopadła. Już tamta sytuacja nieco podcięła mi skrzydła. Jesień wieńcząca sezon, zamiast spełnienia i motywacji do planowania przyszłego sezonu, przyniosła ze sobą raczej zrezygnowanie. Taka pasja, huśtawka emocjonalna nie jest na obca, czasem to wręcz codzienność. Najgorsze jednak miało nadejść.

bright-light-dark-tunnel

Post factum mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że mam szczęście. Gdyby nie ludzie dookoła mnie oraz Boży element pomocy i opieki to nie dane by mi było nigdy więcej stanąć na nogi i stąpać po ziemi. Sama myśl jest przerażająca, a gdy poczuje się to na własnej skórze emocje się tylko potęgują. Nie mniej jednak jestem tu i korzystam z tego co mi po raz drugi zostało dane.

Dlatego odkurzam to miejsce i odświeżam. Tak jak powiedzieliśmy niedawno w naszym najkrótszym filmie ever – Jesteśmy, żyjemy i pamiętamy o was. Pasja nie zgasła, a wzrosła, tak świeża i namacalna, jak gdyby na nowo narodzona. Mimo, że skutki uboczne tamtych tygodni być może będą ze mną na zawsze, a życie codzienne lubi się plątać, zostawiając coraz mniej miejsca na hobby, to nasze plany na przyszły sezon i chęć ich zrealizowania nigdy nie były bardziej prawdziwe. To miejsce nie umarło i nie umrze. Łowcy burz się tak łatwo nie poddają.

>> <<